Pozycjonowanie On Pana zastepuje i on w niebytnosci Pana zwykl sam przyjmowac i zabawiac gosci (Daleki krewny panski i przyjaciel domu). Widzac goscia, na folwark dazyl po kryjomu (Bo nie mogl wyjsc spotykac w tkackim pudermanie); Wdzial wiec, jak mogl najpredzej, niedzielne ubranie Nagotowane z rana, bo od rana wiedzial, ze u wieczerzy bedzie z mnostwem gosci siedzial. Pan Wojski poznal z dala, rece rozkrzyzowal I z krzykiem podroznego sciskal i calowal; Zaczela sie ta predka, zmieszana rozmowa, W ktorej lat kilku dzieje chciano zamknac w slowa Krotkie i poplatane, w ciag powiesci, pytan, Wykrzyknikow i westchnien, i nowych powitan. Gdy sie pan Wojski dosyc napytal, nabadal, Na samym koncu dzieje tego dnia powiadal. "Dobrze, moj Tadeuszu (bo tak nazywano Mlodzienca, ktory nosil Kosciuszkowskie miano Maz chodzil po pokoju, szarpiac wlosy na glowie obiema rekami. - Na pokaz, na pokaz... - pomrukiwal. - Co? Na pokaz...? Czekaj, dlaczego na pokaz? - Coraz bardziej mi sie wydaje, ze to nie dla ciebie i dla mnie ta maskarada, tylko dla kogos innego. Na co on ci kladl nacisk? zeby jezdzic razem do Ziemianskiego i zebys sie wyglupial w samochodzie. Cos robil w lodzi? - Nic, zlozylem zamowienie na tafte. Moglem wyslac poczta, ale kazal mi jechac i poogladac... - No widzisz. A mnie kazali latac na spacery. I robic zakupy. Ktos musial nas widziec... - Zagladal ci kto w zeby na tych spacerach? - Nie wiem. Ale debil mi patrzyl na rece... A za kazdym razem, jak jechalismy do Ziemianskiego, ktos tam sie petal. Raz taksowka z pijakiem, raz facet na motorze... Maz zatrzymal sie przy stole, wypil resztke kawy, popatrzyl na mnie roztargnionym wzrokiem i znow zaczal chodzic. - Owszem, w tym cos jest - przyznal. - Na pokaz, mozliwe, zeby wszyscy mysleli, ze jestesmy w domu. Ale to nie to, to jeszcze nie to... Tys przedtem powiedziala cos waznego i tak mi jakos zaswitalo... Nie pamietasz, co powiedzialas? - Rozmaite rzeczy. Najbardziej mnie niepokoi to, ze ukryli wzajemne powiazania... - Czekaj, czekaj... wlasnie, ze stanowia jedna spolke... Nie, nie to. Ulokowali tu nas zamiast siebie... O, wlasnie! Wladowali tu nas zamiast siebie, podstepnie i pod falszywymi pozorami! Po jaka cholere? Ten dom ma wyleciec w powietrze, czy jak? Nagla jasnosc eksplodowala mi w umysle. Zrobilo mi sie zimno w srodku i cos mnie zaczelo dlawic. - Gdzie jest paczka dla kacyka? - spytalam gwaltownie. Maz zatrzymal sie jak wryty, spojrzal na mnie i znieruchomial z pazurami we wlosach. - Lezy w moim pokoju. Bo co...? - Oni przeciez wiedzieli, ze jej nigdzie nie zaniesiemy, prawda? Zostawimy w domu. A jezeli w tej paczce jest cos... Nie mowie zaraz bomba, ale cos szkodliwego... O rany boskie, czy ja wiem, wydziela cos, promieniuje... W powietrzu powialo przerazliwa zgroza. Maz wyraznie zbladl. - Rad...? - wyszeptal ochryple. Podnioslo mnie z fotela. - Nie wiem. Moze wybuchnie i zmiecie z powierzchni ziemi cala te chalupe albo co... Robi sie takie rzeczy, chlopi podpalaja cale wsie, odszkodowanie, tu jest polisa PZU, moze im chodzi o fikcyjna smierc... Maz odzyskal zdolnosc ruchu. Nie sluchajac dalej moich apokaliptycznych przypuszczen, runal na schody, omal nie wyrywajac drzwi z zawiasow. Rzucilam sie za nim. Wpadlismy do jego pokoju i zastyglismy oparci o biurko, patrzac na lezaca na nim paczke jak na straszliwego, jadowitego gada, chwilowo pograzonego w lekkiej drzemce. Po krotkiej chwili hipnotycznego transu, tknieci nagle ta sama mysla, rownoczesnie pochylilismy sie nad biurkiem, nasluchujac w napieciu. Nic nie bylo slychac, paczka lezala niejako w milczeniu, nie wydajac z siebie zadnych dzwiekow. - Bomba powinna cykac... - wyszeptalam niepewnie. - Ciezkie to jak cholera... - odmruknal maz. Czas jakis trwalismy w bezruchu, bez slowa, byc moze myslac, chociaz nie bylo to takie pewne. Sluszniej byloby mniemac, iz proces myslenia rowniez ulegl w nas zahamowaniu. - Co robimy? - spytalam wreszcie dramatycznym szeptem. - Trzeba sie zastanowic - odszepnal niespokojnie maz. - Chyba musimy to obejrzec... - Rozpakowac...? Kiwnal glowa, tepo wpatrzony w upiorny przedmiot, i dalej trwal w bezruchu.
Deante Panele prysznicowe PiekarnikTkaniny Płytki ceramiczne Łazienki Koszulki reklamowe Konsulting  Faber Baterie hansgrohe Kuchnie Wanny z hydromasażem Kotły
masaż kraków cena klimatyzacja lublin projektowanie stoisk klimatyzatory kalkulator
Szukaj w katalogu:  
Strona główna » Kultura i sztuka » Aktorzy


Strony: 1,



Wpisy:

Oficjalny serwis Cezarego Pazury

Strona internetowa aktora Cezarego Pazury.Serwis zawiera m.in.: aktualności, informacje prasowe, galeria, foto, fotografie,biografia, filmografia, nagrody, prasa, multimedia, film, filmy, gadżety, linki oraz kontakt.

     szczegóły strony

Katarzyna Cichopek

Nieoficjalna strona Katarzyny Cichopek - wschodzacej gwiazdy polskiej sceny aktorskiej. Znamy ja m.in. z serialu M jak Miłosc oraz programu Taniec z gwiazdami.

     szczegóły strony

Eventy

Aktor, komik, konferansjer który poprowadzi i zorganizuje każd? imprezę. Jego artystyczny program kabaretowy Crazy Valdi Show doskonale sprawdza się na imprezy dla firm, pikniki, eventy. Aktor, komik, konferansjer występuje też w serialu Ale się kręci.

     szczegóły strony

Paweł Małaszyśski

Zapraszamy na stronę poświęconą nowemu serialowi Twarzą W Twarz. Główną gwiazdą produkcji będzie Paweł Małaszyśski, znany m.in. z Magdy M., czy świadka Koronnego.

     szczegóły strony

Tomasz Stockinger Strona oficjalna

Oficjalna strona aktora Tomasza Stockingera

     szczegóły strony

Strona na sprzedaż

miasto, którego początki sięgają średniowiecza, zawdzięcza swój status dogodnemu położeniu - na skrzyżowaniu szlaków handlowych z Kijowa do Magdeburga.

     szczegóły strony

print 'Odzyskiwanie odszkodowania 1171501936' . "\n"; print 'Odzyskiwanie odszkodowań 1171501935' . "\n"; print 'doradztwo podatkowe poznań 1171501861' . "\n"; print 'porównywarka ubezpieczeń 1171501651' . "\n"; print 'Usg 3D Warszawa 1171501645' . "\n";